Hodowla matek pszczelich

Poddawanie matek pszczelich inseminowanych

11 lutego 2011
Komentowanie nie jest możliwe

Skuteczne poddawanie matek pszczelich inseminowanych bez sprawdzonego czerwienia nie jest czynnością prostą i łatwą.Zastosowanie tej metody pozwala znacznie poprawić wynik poddawania,z ograniczeniem strat poddawanych matek.
Matki pszczele bsc. Poddajemy najczęściej do odkładów,rzadziej do pełnych rodzin.

Kolejne czynności:
1.Odszukanie i zabranie starej matki.

2.Odczekanie 6-24 godzin.

3.Wstawienie klateczki z matką inseminowaną zamkniętą ?na głucho?-
(chodzi o to aby pszczoły ulowe nie miały możliwości uwolnienia matki.Zbyt wczesne uwolnienie jej z klateczki, może spowodować jej okłębienie).

4.Odczekanie 5 dni, po tym czasie dokładny przegląd rodziny, połączony z zerwaniem mateczników i usunięciem bocznej blokady na klateczce, umożliwiającej po zjedzeniu ciasta wejście i wyjście z klateczki pszczołom ulowym(matka nie ma możliwości opuszczenia klateczki przez tak mały otwór, przez co ma ograniczony kontakt bezpośredni z pszczołami).

5.Po kolejnych 5 dniach, a po 10 od wstawienia klateczki z matką do ula, cały czerw po poprzedniej matce jest zasklepiony.Jeżeli jeszcze są w ulu mateczniki to je zrywamy.Usuwamy główną blokadę w klateczce.Jeżeli komora przeznaczona na ciasto jest pusta, to otwór zalepiamy węzą.Chodzi o to aby pszczoły uwolniły matę po pewnym czasie od przeglądu.

Brak w rodzinie pszczelej czerwiu, na którym pszczoły mogły by założyć mateczniki, zdecydowanie sprzyja przyjęciu każdej matki, nawet tej która w rodzinie z czerwiem otwartym nie ma żadnych szans.Przy poddawaniu tą metodą, prawidłowo zainseminowana matka powinna rozpocząć czerwienie do 7-10 dni od chwili wyjścia na plaster.

Pelczar Wojciech

Mateczniki carnica linii AGA

2 lutego 2011
Komentowanie nie jest możliwe

Pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych, wychów matek car AGA przebiega bez zakłóceń.

mateczniki linii car AGA
mateczniki linii car AGA

Przechowywanie i pielęgnacja matek przeznaczonych do reprodukcji i rozrodu

2 lutego 2011
Komentowanie nie jest możliwe

Matki hodowlane najlepiej  przechowywać podczas sezonu hodowlanego w małych rodzinkach na trzech lub czterech ramkach danego typu ula. Za tą metodą przemawiają co najmniej dwa powody: unika się przedwczesnego wyczerpania tych wartościowych osobników hodowlanych i utrzymuje się  materiał hodowlany w najwyższej kondycji.

W każdej pasiece  hodowlanej powinno  zwracać  się dużo uwagi na matki pszczele, które dostarczają materiału hodowlanego: reprodukcyjne i zarodowe. Matka do hodowli musi oczywiście znajdować się w optymalnej kondycji. Jak wykazuje  praktyka, jest to możliwe tylko poprzez odpowiednie ograniczenie jej w czerwieniu. Materiał hodowlany uzyskany od matki, która znajduje się w dużej rodzinie i składa tam kilka tysięcy jajeczek dziennie, nie posiada takiej witalności, jak pochodzący od matek pszczelich, których czerwienie jest ograniczone do kilkuset jajeczek dziennie, co w zasadzie jest ewidentne, ale nie zawsze przestrzegane. Nasze obserwacje  hodowlane potwierdzają  to jednak jednoznacznie. To samo dotyczy matek przeznaczonych do hodowli, których rodzina czyni przygotowania do cichej wymiany(nie dotyczy matek młodych poddawanych do rodzin które ich nie akceptują), co bezsprzecznie wskazuje na słabnącą siłę żywotną matki i ma bardzo negatywne następstwa w dalszej reprodukcji. Doświadczenie nauczyło nas , że jak tylko zaobserwujemy takie oznaki, to natychmiast zaprzestajemy dalszej reprodukcji, ponieważ jeszcze nigdy w takich przypadkach  z dalszej perspektywy nie opłaciło się to.Dotyczy to także  matek uzyskanych z cichej wymiany.

Często przyjmuje się, że najżywotniejsze matki pszczele można wychować tylko bezpośrednio z jajeczka. Z przeprowadzonych w ostatnich latach obserwacji wynika, że z praktycznego punktu widzenia nie ma zauważalnych różnic pomiędzy matkami pszczelimi wychowanymi z jajeczek, a takimi, które zostały wychowane z larw liczących kilka godzin. Przekładanie larw jest nieuniknione przy dużych seriach hodowlanych. Wiek larw ma dla nas bardzo duże znaczenie i przekładamy tylko takie, które mają nie więcej niż dwanaście godzin.

Przywiązujemy najwyższą wagę do kondycji odkładów, w których przechowujemy matki przeznaczone do hodowli w czasie sezonu hodowlanego. Nie mogą one być ani zbyt silne, ani zbyt słabe. Jeżeli są zbyt silne, to zabieramy im czerw wraz z obsiadającymi pszczołami, a przy dobrym pożytku od czasu do czasu również pszczoły lotne. Gdy nie ma pożytku, a potrzebny nam jest materiał hodowlany, to pszczoły w odkładach kilka dni wcześniej trzeba podkarmiać . Nie szczędzimy starań i nie zaniedbujemy żadnej czynności zapewniającej utrzymanie tych rodzin w stanie jak najkorzystniejszym dla hodowli matek pszczelich.

Na około cztery dni przed przewidywanym terminem rozpoczęcia hodowli dodajemy rodzinie z matką hodowlaną ramkę z woszczyną. Potem co dwanaście godzin zaglądamy, aby stwierdzić, czy są jajeczka. Jak tylko znajdziemy odpowiednią ich ilość, rozpoczynamy przygotowania do przekładania larw trzy dni później. Rodzina z jajeczkami przeznaczonymi do hodowli powinna mieć w tym momencie mało otwartego czerwiu, tak by larwy hodowlane od pierwszego momentu ich egzystencji otrzymały maksymalną ilość mleczka pszczelego. Muszą one pływać w mleczku.

Nasze wieloletnie doświadczenie jednoznacznie wskazuje że każda ingerencja, każda nieostrożność w okresie rozwojowym matki od jajeczka do zapłodnionej i w pełni dojrzałej matki pszczelej ma szkodliwy wpływ na jej przyszłą plenność i długowieczność. Uszkodzenia spowodowane w tym okresie przejawiają się wyraźnie w postaci nagłej utraty zdolności czerwienia albo poprzez przedwczesną cichą wymianę. Straty w zbiorach, które są przez to powodowane są z pewnością ogromne i patrząc ekonomicznie  jest to najbardziej wrażliwy punkt dzisiejszego pszczelarstwa.

Wojciech Pelczar

Wybór matek pszczelich do hodowli

2 lutego 2011
Komentowanie nie jest możliwe

Ocena  stacjonarna i pośrednio terenowa matek hodowlanych dostarcza nam informacji służących do wyboru matek pszczelich, do dalszej  hodowli. W naszej pracy hodowlanej, jak również w gospodarce pasiecznej, staramy się o wykluczenie przypadku i unikanie pomyłek. Przy tak ważnej czynności, jak ostateczny wybór matek  do hodowli, wskazana jest podwójna przezorność.

Chociaż maksymalna wydajność ma ogromne znaczenie, to jednak nie ona decyduje ostatecznie o wyborze osobników hodowlanych. Ważna z gospodarczego punktu widzenia cecha, może być na przykład połączona ze złośliwością, nawet niekoniecznie z wyjątkową złośliwością. Taka rodzina albo jej matka oczywiście nie nadaje się do celów hodowlanych, chyba że jednocześnie posiada inne w wysokim stopniu wartościowe cechy, które zrekompensowały by te jedną  wadę. Nie można stworzyć spisu  ogólnie obowiązujących wytycznych, według których powinna  odbywać się hodowla. Decyzja musi być  podjęta w zależności od konkretnego przypadku. Niezbędnym  warunkiem przeprowadzenia  prawidłowej selekcji  jest dokładna znajomość cech danej rasy i linii. Duże znaczenie przykłada się  w tej dziedzinie do wyczucia i instynktu hodowcy, nie do końca zdefiniowanej umiejętności, na którą nie chciałbym się zdawać. Jeżeli doświadczenie nauczyło mnie czegoś z całą pewnością, to jest to fakt, że nie mamy do dyspozycji żadnej możliwości, aby móc z góry określić rzeczywistą wartość hodowlaną  matki pszczelej.

Nie znam  ani metod, dzięki którym mógłbym z góry ze 100% pewnością stwierdzić, które z pewnej liczby matek pszczelich o takich samych wynikach w wydajności i o takich samych cechach, mają najlepszą wartość  hodowlaną. Ostateczny werdykt może zostać wydany tylko przez sprawdzenie ich potomstwa. Dlatego wychów matek prowadzę  zawsze z pewnej liczby matek-sióstr. Praktyka bowiem udowodniła, że wśród tych matek hodowlanych znajduje się jedna, której potomstwo przebija inne, czy to pod względem wydajności, czy tej lub innej pożądanej cechy. Wybór osobników do hodowli w oparciu o sprawdzian serii hodowlanych potomstwa siostrzanego daje nam gwarancję, że nie znajdujemy się na manowcach hodowli. Wykorzystując wyniki oceny stacjonarnej i terenowej zapewniamy prawidłowy dobór osobników do hodowli. Mimo całej staranności nie można całkowicie wykluczyć  pomyłki. Dopiero porównania  ostatecznie demaskują błędy, które mogłyby nas wprowadzić w ślepe zaułki i wywierać dalszy negatywny  wpływ na prowadzoną  hodowlę. Byłoby to jak najbardziej możliwe, gdybyśmy się zdawali tylko na wyczucie, a reprodukcję ograniczali tylko do matki hodowlanej, która pozornie wydaje nam się najlepszą. Pokusa, by tak zrobić, jest duża, ponieważ chcielibyśmy skojarzyć najlepsze z najlepszym. Ale kto potrafi wybrać najlepszego osobnika do hodowli bez sprawdzenia jego potomstwa i bez porównania większej grupy?

Sprawdzian potomstwa i porównania  cech, bez wątpienia jest najpewniejszym  sposobem, osiągnięcia  sukcesu hodowlanego. Bez ciągłej kontroli i bez powtórzeń testów porównawczych prowadzonych na jak najszerszej puli materiału ,wybór osobników do hodowli jest czymś w rodzaju ruletki.

W nie mniejszym stopniu ta sama prawda dotyczy również osobników i rodzin hodowlanych, które dostarczają  trutni do unasieniania matek. Nigdy nie jesteśmy w stanie z pewnością z góry określić, która rodzina dostarczy najlepszych trutni. Sprawdzian i kontrola wartości hodowlanej rodzin ojcowskich są praktycznie niewykonalne. Ocena wartości hodowlanej rodzin ojcowskich ogranicza się do przodków ze strony matki. Cechy dziedziczne trutnia odpowiadają w całości genotypowi jego matki. Odziedziczalna wydajność przekazywana przez trutnia uwidacznia się w wydajności i cechach jego sióstr, pszczół robotnic pochodzących Z tej samej rodziny pszczelej.

Wydajność i cechy pszczół robotnic pochodzących z rodziny ojcowskiej, półsióstr  trutni, można ocenić tylko z pewnymi ograniczeniami. Są one jednak przez nas brane pod uwagę przy ostatecznym doborze rodzin ojcowskich z uwzględnieniem faktu, że geny mateczne dominują  nad ojcowskimi.

Wojciech Pelczar

Wychów matek pszczelich w obecności matki

2 lutego 2011
Komentowanie nie jest możliwe

Ta metoda hodowlana opiera się na fakcie, że pszczoły zakładają mateczniki w częściach ula nie odwiedzanych przez matkę pszczelą, pod warunkiem,że znajdują się tam larwy w odpowiednim wieku. Do wychowu mateczników może być wykorzystany każdy korpus miodowy lub część  gniazda, jeżeli nie wpuści się tam matki pszczelej. Można to uzyskać przez zamknięcie  jej dostępu do tych części ula przy pomocy kraty odgrodowej. Najlepiej do tego rodzaju hodowli nadają się ule wielokorpusowe. Powinna się ona  również sprawdzić w pawilonach z ulami dwu-korpusowymi, bez względu na to, czy są one obsługiwane z góry czy z tyłu.

Warunkiem powodzenia tego przedsięwzięcia jest obecność  czerwiu na kilku ramkach w niedostępnej dla matki części ula. Natychmiast po wygryzieniu czerwiu trzeba je zastąpić  nowymi plastrami z młodym czerwiem .Mateczniki, które pojawią się na tych plastrach, należy natychmiast zniszczyć. W okresie bezpożytkowym należy podkarmiać rodziny wychowujące syropem, tak samo jak przy każdej innej  metodzie hodowli. Materiał hodowlany może być poddany w formie wycinka plastra, paska z komórkami, pojedynczych komórek lub plastikowych miseczek z larwami. Przy produkcji seryjnej można to wykonywać co pięć dni.

Dużą  zaletą  tej metody jest to, że do wychowu matek  można użyć  w zasadzie każdej rodziny pszczelej, bez specjalnych przygotowań ? poza opisanymi powyżej, oraz bez straty w zbiorach. Poza tym tak długo, jak rodzina znajduje się w odpowiedniej kondycji, można ją wykorzystać  do wychowu dalszej serii mateczników, które poddajemy w odstępie pięciu dni. Jednak przy dłuższym stosowaniu, jeżeli pracujemy z pszczołami skłonnymi do rójek, nastrój rojowy może odbić  się niekorzystnie na wynikach hodowlanych.

Ta metoda ma również pewne wady. Młodemu, niedoświadczonemu pszczelarzowi, mimo starannych objaśnień, nie zawsze  uda się  wprowadzić rodziny wychowujące w nastrój odpowiedni do wychowu mateczników. Jak już wspomniałem, również rasa pszczół ma wpływ na wyniki. Poza tym zawsze istnieje ryzyko  że pomimo dużej staranności od czasu do czasu zdarzy nam się przeoczyć na plastrach matecznik, co spowoduje stratę całej serii hodowlanej. Przy dobrym pożytku istnieje dodatkowe niebezpieczeństwo, że skłonność do zbierania nektaru weźmie górę, czego następstwem będzie zaniedbanie albo nawet przerwanie wychowu mateczników. Jednak nie ma wątpliwości: przy pomocy tej metody można bez większych nakładów wychować matki pszczele najwyższej jakości. Fakt, że stosują  ją ogólnie hodowcy zawodowi, jest najlepszym dowodem, że z punktu widzenia gospodarczego jest ona zadowalająca.

Wojciech Pelczar

Wychów matek pszczelich w rodzinie bezmatecznej

2 lutego 2011
Komentowanie nie jest możliwe

W metodzie tej, prowadzimy wychów zawsze w ściśle określonym czasie, bez względu na panujące warunki pogodowe i  pożytkowe. Przy tego typu zadaniu, od którego zależy gospodarczy sukces naszej hodowli ,  unikamy  każdego ryzyka i każdej możliwości  popełnienia błędu. Wystrzegamy się również przypadku.

Ogólnie panuje przekonanie, że nastrój rojowy stwarza optymalne warunki potrzebne do wychowu matek pszczelich. W okresie rojowym panują również najlepsze warunki atmosferyczne. Rzeczywiście tak jest, nastrój  rojowy jest naturalnym przejawem istnienia optymalnych warunków. Jednak nie możemy  zdać się na okres  rojowy  wyznaczany przez naturę i na nastrój rojowy. Ale w każdym momencie na życzenie,musimy sprowokować powstanie nastroju rojowego, a tym samym stworzenie optymalnych warunków wychowu matek pszczelich. Metoda, która to umożliwia i którą obecnie stosujemy, wymaga następujących działań:  rodzina na pełnym korpusie gniazdowym otrzymuje drugi pełny korpus  gniazdowy z ośmioma  ramkami z krytym czerwiem i obsiadającymi pszczołami oraz po ramce pokarmu z obu stron, bezpośrednio przy ściankach  zewnętrznych. Przyszła rodzina wychowująca ma więc teraz około szesnastu ramek z czerwiem. Jeżeli nie ma pożytku, to trzeba karmić. Po dziesięciu dniach wszystkie mateczniki w górnym korpusie na­leży zniszczyć. W dolnym korpusie, w którym znajduje się matka przygotowania do wyjścia roju są w pełnym toku. Po kolejnych trzech dniach ta olbrzymia rodzina osiąga idealną kondycje do wychowu i pielęgnacji mateczników.

W dniu rozpoczęcia hodowli, około godziny dziesiątej rano, górny korpus przestawiamy na miejsce dolnego. Następnie wyszukujemy królową, a pszczoły z sześciu do ośmiu plastrów, szczególnie takich z otwartym czerwiem, zmiatamy do rodziny pielęgnującej. Po tej operacji rodzina wychowująca posiada większość  pszczół lotnych i duży zasób karmicielek. Ponadto znajduje się w nastroju rojowym. Przez zabranie matki i otwartego czerwiu rodzina wychowująca jest w idealnym nastroju do natychmiastowego przyjęcia materiału hodowlanego. Mleczko pszczele, które pszczoły karmicielki mają w zapasie, będzie bez widocznej przerwy podane larwom hodowlanym, które poddajemy rodzinie wychowującej około dwie godziny po zabraniu matki. Nie ma przy tym niebezpieczeństwa, że malutkie larwy w ciągu pierwszych godzin będą zaniedbane, co  często zdarza  się przy innych metodach. Jeżeli panuje przerwa w pożytku, to  rodzinę wychowującą cały czas karmimy  aż  do czasu zasklepienia mateczników.

Ul  z matką pszczelą, czerwiem i pszczołami najlepiej od razu wywieść  na pasieczysko w terenie, co jednak nie jest konieczne. Jak tylko mateczniki zaizolujemy, rodzina z matką pszczelą wraca na swoje stare miejsce. Większość   pszczół byłej rodziny wychowującej możemy wykorzystać  do utworzenia rodzinek weselnych.

Hodowca myślący czysto praktycznie mniej interesuje się ilością mateczników  jaką jest w stanie wychować jedna rodzina wychowująca, niż jakością  przyszłych matek pszczelich, ponieważ  wie   doskonale że w pszczelarstwie nic powoduje większych strat, niż mało wartościowa matka pszczela. Przyjęcie poddanego materiału hodowlanego zależy od siły, kondycji, a także w dużym stopniu od pochodzenia i przynależności rasowej rodziny wychowującej. Krzyżówki z reguły chętniej zajmują się wychowaniem mateczników niż linie czyste. Pszczoła środkowoeuropejska przyjmuje stosunkowo mało mateczników do wychowu w okresie nastroju rojowego, czy w przypadku utraty matki. Natomiast rodziny  rasy kraińskiej są tu zdecydowanie lepsze. Opisany sposób przygotowania rodziny wychowującej pozwala na uzyskanie wartościowych, żywotnych matek pszczelich .Takie matki są  chętnie przyjmowane przez rodziny pszczele.

Wojciech Pelczar

Izolacja mateczników

2 lutego 2011
Komentowanie nie jest możliwe

Na wstępie kilka wskazówek dotyczących opieki nad rodzinami  wychowującymi matki pszczele.

Ważne jest zabezpieczenie ich przed słońcem i wiatrem. Podkarmiamy  je, jeżeli pożytki są słabe (dziennie przybytki wagowe poniżej 0,3). Zachowujemy wszelkie środki  ostrożności, aby nie spowodować rabunku. Rodzin wychowujących nie należy niepokoić przeglądami zwłaszcza przy złej pogodzie, kiedy to pszczoły niechętnie przyjmują  larwy, a często zgryzają nawet odciągnięte mateczniki. Konieczne przeglądy powinny trwać możliwie krótko.  Po zasklepieniu mateczników, przystępujemy do ich izolacji w klateczkach. Przy okazji przeprowadzamy ich brakowanie.  Ponieważ istnieje wyraźna zależność między rozmiarami mateczników a wielkością matek oraz liczbą rurek jajnikowych w ich jajnikach, brakowanie mateczników ma dość duże znaczenie. Dobrze wykształcone matki pszczele, ważące ponad 200 mg, wygryzają się z mateczników długości 24-26 mm. Podczas przeglądu połączonego z brakowaniem mateczników należy bardzo dokładnie przejrzeć gniazdo, aby sprawdzić czy  pszczoły nie założyły mateczników ratunkowych na własnym czerwiu  Przeoczenie matecznika odciągniętego na komórce ze starszą larwą może spowodować zniszczenie całej serii matek hodowlanych przez matkę ratunkową, która wygryza się wcześniej od nich. Termin izolowania mateczników musi być dobrze obliczony. Jeżeli do wychowu matek bierze się larwy  dwunastogodzinne, mateczniki należy przenieść do klateczek w piątym dniu od ich poddania rodzinie wychowującej. Izolację można też  wykonać najpóźniej w jedenastym dniu od poddania larw. Jednak gdy wychów matek odbywa się przy niesprzyjającej pogodzie, tak że zachodzi obawa zgryzania mateczników przez pszczoły, izolujemy je bezpośrednio po zasklepieniu. Nie można jednak przenosić mateczników w jedenastym dniu rozwoju matek, w stadium  przedpoczwarki. Do izolowania mateczników używane są najczęściej rozpowszechnione w naszym kraju izolatorów z polistyrenu lub klateczek Zandera. Do klateczek z izolowanymi matecznikami wpuszczamy kilka pszczół, które pomogą matce wygryźć się i będą ją pielęgnować. Klateczki zaopatrujemy w pokarm. Ramki klateczkowe z zaizolowanymi matecznikami umieszcza my pomiędzy plastrami z zasklepionym czerwiem, co zapewnia dojrzewającym matkom stale właściwą temperaturę. Mateczniki można też umieścić w inkubatorze.

Ostatni przegląd przy wychowie matek przeprowadzamy się po 17 dniach ich rozwoju. Te, które nie wygryzły się do tego czasu, miały gorsze warunki rozwoju, toteż należy je wybrakować. Natomiast matki  wygryzające się wcześniej niż po 16 dniach [od złożenia jaja] są bardzo wartościowe.

W czasie tego ostatniego przeglądu odbywa się ogólne brakowanie uzyskanych matek. Dobra matka hodowlana powinna być silna i duża:  długość  jej ciała ? 20-25 mm, szerokość tułowia 4,6-5,2 mm); odwłok dobrze rozwinięty, nie powinien mieć stożkowatego zakończenia. Budowa matki pszczelej musi być proporcjonalna jeżeli chodzi wzajemny stosunek   poszczególnych części ciała (odwłok, skrzydła). Ciężar matki powinien wachać  się w granicach 200-290 mg. Wybrakowuje się więc matki słabo rozwinięte, małe, szczupłe, zbyt krępe, z nieproporcjonalnie krótkimi skrzydłami, bądź takimi wadami, jak niewłaściwe ubarwienie, uszkodzenie nóżki itp.

Nierzadko  zachodzi konieczność przetrzymania matek przez kilka  dni w rodzinach wychowujących, w tym czasie należy je regularnie dokarmiać. W klateczkach przetrzymuje się matki najczęściej do 4 dni. Klateczki, w których siatka zastąpiona jest przez kratę, nie mogą, służyć do przetrzymywania matek w rodzinach wychowujących. Pszczoły mogłyby bowiem zabić znajdujące się w nich matki, natomiast przy nastroju  rojowym nastąpiłaby rójka. Generalnie planujemy prace w pasiece w taki sposób aby wykorzystać młode matki bezpośrednio po wygryzieniu. Jeszcze częściej operujemy matecznikami na wygryzieniu.

Wojciech Pelczar

Matki pszczele-metody poddawania

2 lutego 2011
Komentowanie nie jest możliwe

Matki pszczele poddajemy na   różne sposoby, każdy z nich jednak ma na celu stworzenie warunków sprzyjających przyjęciu ich przez robotnice. Można poddawać matkę bez klateczki lub zamkniętą w klateczce. Matki  nieunasienione  poddaje się zazwyczaj nieco odmiennie niż unasienione.

Poddawanie matki pszczelej  w klateczce

Sposób ten jest najbardziej rozpowszechniony. Mniej więcej po 6 godz. od chwili zabrania starej matki, gdy pszczoły jeszcze ?mrowią się?, poddajemy  nową  matkę bez robotnic w klateczce zaopatrzonej w ciasto. Klateczkę wprawia się plaster z czerwiem, gdzie skupiają się pszczoły karmicielki, lub umieszcza się w uliczce między takimi plastrami. Następnego dnia należy zajrzeć do ula i skontrolować zachowanie się pszczół. Jeśli odnoszą się do nowej matki wrogo ? biegają gwałtownie wokół klateczki i usiłują żądlić ? należy pozostawić matkę w klateczce jeszcze przez jedną dobę.  Jeżeli po upływie tego czasu zachowanie się pszczół wobec matki. nie ulegnie zmianie, trzeba ją zabrać i zbadać przyczynę w gnieździe (mogą to być : własna matka, mateczniki lub trutówki). Jeśli natomiast robotnice zachowują się wobec niej przyjaźnie (karmią ją, wachlują skrzydełkami), na miejsce koreczka daje się węzę lub ciasto miodowo-cukrowe aby robotnice same uwolniły matkę z klateczki. Przez następne kilka dni nie  należy zaglądać do gniazda.

Sprawdzanie zachowania  pszczół

Klateczkę z matką kładziemy, na wierzchu ramek osieroconej rodziny i obserwujemy zachowanie pszczół. Jeżeli otaczają klateczkę z matką, wachlują skrzydełkami, odsłaniając gruczoł zapachowy, można śmiało wstawić otwartą klateczkę między ramki z czerwiem,po uprzednim sprawdzeniu i zerwaniu mateczników.
W przypadku stwierdzenia jeszcze larw, na których pszczoły mogą założyć matecznik tak należy pokierować uwalnianiem matki z klateczki [ilość ciasta w komorze pokarmowej zamykającej otwór wyjściowy z klateczki] by nie trwało to dłużej jak 3 godziny. Najlepiej jak matka zostanie uwolniona w czasie 60 minut, przez pszczoły.

Poddanie bezpośrednie na plaster-metoda szeroko stosowana w naszej pasiece

Rodzinę osieroconą skrapiamy przed wieczorem wodą z olejkiem melisowym (na 0,5 l wody 15 kropel olejku) i poddajemy matkę wprost na środek plastra, między młode pszczoły. W ten sposób udaje się poddać matkę pszczelą  nawet rodzinie z trutówkami.

Poddawanie matki wraz z plastrami

Matkę przeznaczoną do usunięcia zabiera się z rodziny wraz z plastrami z czerwiem nie zasklepionym. Nazajutrz przenosimy  z rodzinki matecznej dwie ramki z czerwiem i obsiadającymi je pszczołami oraz z matką i wstawia się je w środek gniazda rodziny, z której zabrano dotychczasową matkę. Nowa  jest chętniej przyjmowana, jeśli poddaje się ją wraz z czerwiem i robotnicami.

Poddawanie w środek kłębu

W ciągu dnia usuwamy z rodziny starą matkę, a pod wieczór wyjmujemy wszystkie ramki, strząsając pszczoły do  ula, po czym nakrywamy  go. Gdy robotnice skupią się w kłąb, poddaje się matkę w jego środek.

Poddawanie matki pszczołom nielotnym

Rodzinę, która ma otrzymać matkę, przestawia się na inne miejsce w pasiece, w wyniku czego pszczoły lotne powrócą do innego pnia, ustawionego na starym miejscu. Wtedy dopiero poddaje się matkę rodzinie osieroconej, złożonej z młodych pszczół.

Poddawanie matki głodzonej

Matkę poddaje się wieczorem na wylot ula lub między ramki. Przedtem głodzi się ją, przetrzymując około 30-40 minut w klateczce, lub macza się ją w osłodzonej wodzie. Chodzi  tu o to, aby matka zachowała się w obcej rodzinie spokojnie. Głodzona matka po wejściu do ula przede wszystkim odżywia się, a zmoczona  porusza się powoli. W ten sposób możemy poddać również do ulików weselnych matki  pszczele z drugiej serii. Po upływie 1-6 godz. od zabrania poprzedniej  czerwiącej, poddaje się nową przez wylot, uprzednio głodzoną  mniej więcej przez pół godziny.

Poddanie matki po oszołomieniu robotnic dymem

Pod wieczór później niż po upływie 12 godz. od zabrania matki z pnia, zwężamy wylot ula do 2-3 cm i przez otwór ten wpuszczamy  3-4 kłęby dymu.  Gdy pszczoły zaczną szumieć, poszerza się wylot i wpuszcza matkę.

Poddawanie matki pszczołom sterroryzowanym

Sposób ten możemy zastosować również podczas produkcji pakietów. Skuteczność przyjęć matek 90%

Wszystkie pszczoły z  pnia, któremu ma się poddać matkę, strząsa się z plastrów do transportówki ,a ramki  wstawiamy z powrotem do ula. Transportówkę zamykamy i silnie nią wstrząsamy, aby pszczoły oszołomić. Następnie wpuszczamy matkę z klateczki i wysypuje pszczoły wraz z matką na pomost przystawiony skośnie do wylotu ula. Pszczoły odsłaniają gruczoł wonny i wchodzą do ula wraz z matką.

Poddawanie matki pszczelej w sztucznym mateczniku

Bardzo skuteczna metoda poddawania stosowana z powodzeniem w naszej pasiece. Matkę przeznaczoną do poddania umieszczamy w sztucznym mateczniku, wykonanym z bibuły namoczonej w płynnym wosku. Matka wygryza się ponownie w rodzinie do której jest poddana i jest traktowana przez pszczoły jak ich własna matka.

Poddawanie matek pszczelich sztucznie unasienionych bez sprawdzonego czerwienia zostanie omówione w osobnym artykule.

Wojciech Pelczar

facebook